Psychiatra - Przyjaciel 

 

Do mojego lekarza trafiłam w 2018 roku - w fazie psychozy . Jest to stan umysłu który nie pozwala na racjonalne myślenie. W moim przypadku pojawiły się urojenia min. na tle religijnym , negatywne myśli i leki w stosunku do mojego ukochanego Łukasza.

Kiedy wylądowałam w takim stanie u rodziców nie wiedziałam co się ze mną dalej stanie . Siedziałam przy stole i płakałam , zmęczona dręczącymi mnie myślami , brakiem snu , wykończeniem psychofizycznym. Mój Tata wziął mnie na bok i zaczęliśmy odmawiać różaniec . Decyzja z jego ust padła, trzeba wezwać karetkę . Opozycyjnie stanął mój brat - hospitalizowany w szpitalu z powodu choroby dwubiegunowej oraz Mama. Obydwoje skontaktowali mnie z Doktorem , umówili na wizytę stacjonarna . Od tamtej pory stałam się stała bywalczynią mojego Pana Doktora :D . Pojechałam na wizytę z moimi wiernymi kibicami - rodzicami :) Wizyta była bardzo długa . Najpierw został przeprowadzony szczegolowy wywiad , następnie rozmowa z rodzicami w mojej obecności i ostatecznie postawienie diagnozy . 

Schizofrenia Paranoidalna - nie do konca dowierzalam co Doktor do mnie mowi . Ja chora ??? To jakis zart. Co to za diagnoza ?? Wtedy nie dowierzalam . Szczegolowo przeprowadzony wywiad , wnikliwosc Lekarza Psychiatry, doswiadczenie w zakresie tej choroby pozwolily jasno ocenic stan w ktorym byłam i aktualnie jestem . 

Moj lekarz -to nie tylko specjalista od przepisywania recept. Tak jak przyslowiowy ,,Tata" który  potrafi zrugac , wytlumaczyc,  by na koncu pocieszyc i wesprzec . Jest ze mna juz bardzo dlugo , nie wyobrazam sobie wizyt i rozmow bez niego .