Nawrót choroby
Ostatni czas nie sprzyja dobremu samopoczuciu . Brak slonca , krotkie ,mrozne dni .Sama aura pogodowa nie brzmi zachecajaco . Pisze bo to mi pomaga , wylewajac swoje mysli na papier czuje sie o wiele lzej .
Pogorszenie przyszlo gdy nawarstwilo sie wiele stresujacych spraw . Niepokoj , strach , lek przed nieznanym , choroba dwubiegunowa bliskiej mi osoby , nieporozumienia wsrod moich najblizszych . Powrot do analizowania sytuacji w pracy , w domu , w zwyklym sklepie . To zapedzilo mnie w tak zwany kozi rog . Nie potrafilam sie na niczym skupic , moje mysli byly rozbiegane . Zmeczenie psychiczne dawalo w swe znaki . Cel powrotu do domu - spac i o niczym nie myslec , tylko co kiedy nie mozna usnac . Natlok i gonitwa mysli nie pozwalaja . Przyjmuje caly czas leki . Nie zmiennie nie odstawilam je nawet na chwile .
Z pomoca przyszedl Maz , Asia ,Karola , najblizsi mi rodzice - jedni i drudzy , brat , Pani Ela, Pani Beatka :) i pozostali dobrzy ludzie ktorzy sa przy mnie .
Aktualnie choroba moich dzieci ( grypa typu A ) nie pozwolila mi usiasc i analizowac . Probuje odnalezc sie , wrocic na wlasciwe tory . Chodze na terapie - to mi pomaga , ratuje sie jak moge . Wizyta u Lekarza Psychiatry juz niedlugo . Trzymajcie kciuki :*